Przegląd pęset - część 2.

Kontynuując temat pęset, przedstawię wam narzędzia do separowania rzęs, których używałam, bądź nadal używam. Obecnie nie mam swojego komputera, jest w naprawie, miałam trochę stresu z tego powodu, gdyż znajduje się tam spora ilość nowych zdjęć, tekstów, m.in. moje podręczniki dla kursantek. Jestem dobrej myśli :)
Z pierwszej części (Przegląd pęset - część 1.) znane są już wam pęsetki Xtremelashes S2-S, Nouveau Lashes, Jonostick 10ESD. Z nich prawie codziennie towarzyszy mi jedynie Jonostick. Uwielbiam go za cieniutkie, ostre i precyzyjne koniuszki, które pomagają mi w szukaniu sklejek.
Warte uwagi są niedrogie pęsety ze strony hotair.pl

Jeżeli ktoś lubi długie pęsety c cieniutkimi koniuszkami, to całkiem dobrze się sprawdzi do separowania ESD-14. Jest to pęseta o średniej twardości - czuć ją w dłoni, lecz nie wymaga zbytniego wysiłku, więc ręka nie męczy się w trakcie pracy. Koniuszki są ostre, precyzyjne i cienkie, niczym igły:
 



Pęseta ESD-10 jest zgrabniejsza. Wolę ją od ESD-14, ponieważ lepiej się układa w mojej dłoni, lubię krótkie pęsety. Cechuje ją średnia twardość oraz wspaniała precyzja:




Moja ulubiona pęseta do separowania to Vetus 5B-SA. Jest to krótka pęseta o precyzyjnych, lekko zagiętych koniuszkach. Twardość średnia, dobrze się mieści w dłoni. Ta pęseta podróżuje ze mną na wszystkie szkolenia, kilka instruktorek zanotowało numer tej pęsety, widocznie też im przypadła do gustu :D



Vetus 5B-SA ma dla mnie idealne wygięcie, które ułatwia rozdzielanie rzęs. Porównanie zagiętych koniuszków pęset do separowania Xtremelashes S2-S i Vetus 5B-SA:

Jak  prezentują się te pęsetki cenowo: