czwartek, 15 sierpnia 2013

Moje pierwsze udane podejście do profilu L na rzęsach Vivienne.

Chciałam napisać posta przed urlopem, ale się nie udało. To jest niezwykłe - wystarczy powiedzieć klientkom, że planuję urlop i wszystkie chcą się umówić koniecznie przed moim wyjazdem.  Jakby w ciągu tych zaledwie kilku dni miały odpaść im wszystkie rzęsy :)
Wróciłam wypoczęta, pełna nowych pomysłów. Mam nawet kilka prezentów od Angeli do ozdabiania rzęs :) Więc będę tworzyć coś ciekawego ;) A i dostałam przepiękny prezent od moich kursantek, które były u mnie w czerwcu. Muszę się pochwalić, ale to raczej zrobię w zakładce "więcej o mnie" :) A dzisiaj będzie o tym, jak się zakochałam w rzęsach L:
Po szkoleniu u Olgi Dobronravovej kupiłam rzęsy o mocnym profilu L. Produkty do przedłużania rzęs w Rosji są droższe, niż w Polsce. Jest w tym trochę logiki: produkty mają być drogie, żeby osoby, myślące, że przedłużanie rzęs jest łatwe i można tego się nauczyć oglądając filmiki z youtube zastanowiły się, czy wydać pieniądze na tak drogi produkt bez szkolenia. "Skoro produkt jest drogi, to czy warto w niego zainwestować i lepić rzęsy bez kursu? A jeżeli się nie uda, to szkoda będzie wydanych pieniędzy". Musiałam to uszanować i wybierałam w sklepie tylko najbardziej potrzebne rzeczy, bo należę do rzęsowych zakupoholiczek :) Wśród moich zakupów znalazły się też rzęsy o mocnym profilu L, grubości 0,10. W palecie miałam miks rozmiarów 8-16mm.



Moja koleżanka zgodziła się być "królikiem doświadczalnym". Zrobiłam jej stylizację objętościową 8-12mm. Efekt przerósł moje oczekiwania, udało się ukryć asymetrię, podnieść rosnące w dół rzęsy i tak pokochałam rzęsy L :)


Dodałam też trochę piórek różowych, fioletowych i granatowych:

Rzęsy o mocnym skręcie L są idealne do prostych, rosnących w dół, niezbyt długich rzęs:


Jestem już przyzwyczajona, że w każdej firmie rzęsy się różnią. Różnią się stopnie podkręcenia, długości, grubości, barwy, połysk, elastyczność, przyczepność. Rzęsy L też się różnią, przede wszystkim ..kształtem :) To było dla mnie wielkim zaskoczeniem. Możemy znaleźć L-ki:
 

Na dziś tyle :)
Może spodobają  się wam również moje poprzednie posty o L-kach:

http://stylistkarzes.blogspot.com/2013/08/rzesy-o-skrecie-l-z-noble-lashes-i.html

http://stylistkarzes.blogspot.com/2013/04/skret-l-i-aplikacja-11.html

11 komentarzy:

  1. Alu, z jakiej firmy jest ta L-ka druga po lewej?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ta L-ka to też z Noble, tylko jeszcze nie dostępna w sprzedaży :)

      Usuń
  2. Alu kilka prezentow :) ja juz sie balam ze cie na lotnisku nie przepuszcza przez odprawe celna :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hahaha :) pozostałe prezenty były od jednej osoby, i nie będę ich fotografować :P

      Usuń
  3. Witam Pani Aniu,

    czy może mi Pani podpowiedzieć w jakiej Hurtowni mogę zamówić rzęsy z marki Vievienne?

    Pozdrawiam.Agnieszka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witam! ja nie kupowałam tych rzęs w hurtowni, tylko odkupiłam u Olgi tuż po szkoleniu.

      Usuń
  4. Ok.Dziękuję za odpowiedż.Jakie rzęsy może Pani mi polecić?Chciałabym żeby nie były sztywne ale delikatne.

    Pozdrawiam.

    Agnieszka.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jeżeli chodzi o L-ki, to ostatnio kupiłam rewelacyjne rzęski L w Noble Lashes, grubości 0,07mm i 0,10mm http://noblelashes.pl/rzesy-express/rzesy-z-norek-mink-smart-l/c,60716,1

      Usuń
  5. hej wam dziewczyny!,

    te rzesy wygladaja ja podkręcone zalotka

    OdpowiedzUsuń
  6. swietnie wyglądają! A jakich używasz produktów do rzęs? Ja mam całą listę, stąd: https://beautylashes.pl/aktualnosci/15-produkty-w-stylizacji-rzes

    OdpowiedzUsuń